Imagin z Niall'em cz. 9
Vanessa jako jedyna wiedziała ile Niall dla mnie znaczył więc
odwróciłam się w jej strone. One patrzyła na mnie z szeroko rozdziawioną
buzią i tępym wyrazem twarzy. Była mega zdziwiona, jak ja. Spojrzałam
na Horana, który najwidoczniej chciał zabić wzrokiem Louis'a, który
drwiąco się uśmiechał.Co miała oznaczać mina blondyna ? Nie ważne,
później będe się nad tym zastanawiać.
- C...co Nial... ma... zrobić ? - wydukałam w końcu. Brzmiało to prze komicznie, ale nie obchodzi mnie to.
-
Pocałować cię. - wyszczerzył się Lou. - No dawaj Niall, bo poniesiesz
kare. Przecież znasz zasady. - droczył się z Irlandczykiem.
- Znam. -
blondyn popatrzył na niego spode łba i odwrócił się w moją strone.
Widziałam, że jest zmieszany. - Musimy. - wyszeptał mi do ucha. Ja tylko
pokiwałam głową. - Nie bierz tego do siebie. - powiedział jeszcze tylko
i zaczął się do mnie przybliżać. Był coraz bliżej, a ja czułam jak
szybko mi bije serce. Po chwili złączył nasze usta delikatnie. W moim
brzuchu zatańczyło stado motyli. Oddałam mu lekko pocałunek. Robił to
tak dobrze i czule... Oderwał się ode mnie i cały czar prysł, ale ja
nadal czułam motyle w brzuchu. To były tylko 3 sekundy, ale najlepsze 3
sekundy mojego życia. Moje policzki płonęły. Popatrzyłam na Niall'a,
który najwyraźniej unikał mojego wzroku. Wtedy przypomniałam sobie, że
nie jesteśmy tu sami. Obejrzałam twarze pozostałych wszyscy byli mocno
zdziwieni tylko Tomlinson szczerzył się jak głupi do sera. Na domiar
złego zaczął jeszcze klaskać. 2 minuty później dołączyli do niego Zayn,
Harry i Liam. Piorunowałam ich z Horanem wzrokiem. Van się uśmiechała i
patrzyła na mnie z miną typu " Chłopak się w tobie buja. Widać to gołym
okiem. " . Moje kąciki ust uniosły się ku górze i zaczęłam się śmiać. W
moje ślady poszła brunetka i Irlandczyk. Cała nasza 7 zwijała się ze
śmiechu na podłodze. Nie wiem ile tak siedzieliśmy, ale jak się
uspokoiliśmy to poczułam, że jestem strasznie głodna.
- Ej, chłopaki. Głodna jestem. - oznajmiłam im.
- Ja też. - poparła mnie brązowooka.
- I ja. - dołączył się do naszych narzekań Horan. Zaśmialiśmy się.
- Ty zawsze jesteś głodny. - zauważyłam.
- No fakt. - przyznał mi racje.
-
Ja też bym coś zjadł. - dopowiedział Zayn. - Zamówmy pizze i chodźmy do
nas do ogrodu popływać w basenie ! - przedstawił nam swój pomysł Mulat.
Chętnie się na niego zgodziliśmy. Poszłyśmy z Van na góre do garderoby
przebrać się w stroje, które Niall radził nam zabrać w razie czego. Tam
moja przyjaciółka poruszyła temat pocałunku.
- Jak było ? - nie wytrzymała w końcu.
- Co jak było ? - oczywiście wiedziałam o co jej chodzi, ale chciałam, żeby się troche podenerwowała.
- No jak to co ? - udało mi się. - Pocałunek. Jak on całuje ?
-
Bosko. - odparłam bez chwili wahania. - Czułam w brzuchu stado motyli.
To było... magiczne. Przy nim czuje się wyjątkowo. - rozmarzyłam się.
- To cudownie ! - pisnęła. - Zaprosicie mnie na ślub co nie ?
- Dziewczyno ! - zaśmiałam się i ona też. Chwile milczałyśmy aż w końcu znalazłam idealny temat.
- A jak tam Harry ? - uśmiechnęłam się złośliwie choć ona nie mogła tego zobaczyć, bo byłam za parawanem.
-
Harry ? On... On jest fajny. - zmieszała się co mi dało satysfakcje.
Ubrałam na siebie ten strój
http://www.lpp.com.pl/katalog/small/W1118-00X.jpg.
- Długo jeszcze ? - zadałam pytanie brunetce.
-
Już jestem gotowa. - odpowiedziała na co ja wyszłam z za parawanu. Van
była ubrana w ten strój
http://www.lpp.com.pl/katalog/small/W1113-00X.jpg i podkreślał idealnie
jej kształty.
- Wyglądasz super ! - oceniłam.
- Dzięki. Ty też. - odparła.
- Dzięki.
-
Dziewczyny pizza przyszła ! - usłyszałyśmy głos Liam'a z dołu. Szybko
zbiegłyśmy po schodach. Gdy chłopcy nas zobaczyli zaniemówili. Pierwszy
odezwał się Louis.
- Wow... Wyglądacie... sexi... - przygryzł dolną wargę przez co dostał poduszką od pozostałej czwórki chłopaków.
- Opanuj dupe Tomlinson. Ty masz dziewczyne. - przypomniał mu Zayn. Lou się opanował, a my zachichotałyśmy.
- To idziemy nad ten basen czy nie ? - zniecierpliwił się Liam trzymający nasze jedzenie.
- Idziemy. - zadecydowałam i udałam się z Daddy'm do ogrodu. Za nami podążyła cała reszta...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Już
dodałam. :D Uffff. W końcu ! Mam nadzieje, że się podoba. ;* Mam pomysł
na następny już. ^^ Ale część 10 pojawi się tylko wtedy jak pod tą
częścią będą 4 komy. W ogóle nie komentujecie, albo 1 czy 2 osoby... :(
Spróbujcie mnie choć troche zrozumieć. Jak pod tą częścią będą 4
komentarze to w środe albo w czwartek się pojawi next.
Klaudia ♥
To jest świetne! *.* masz talent! Ale mi się morda cieszyła jak to czytałam;D tak jak o Louis'ie napisalas "jak głupi do sera" czekam na następne<3
OdpowiedzUsuńBardzo wciągające opowiadanie :) z niecierpliwością czekam na kolejne części. Masz talent i nie zmarnuj tego! Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńno ciekawie, ciekawie nie pw :D
OdpowiedzUsuńWstawiaj nexta c:
OdpowiedzUsuń