Nicole starała się jakoś pozbierać. Chodziła na miasto z
przyjaciółkami, spędzała z nimi czas…. Ale i tak nie mogła przestać myśleć o
Liamie. Ta pustka, którą pozostawił w jej sercu przytłaczała ją całą. Każdego
dania siadała przy oknie i wypatrywała na niebie spadających gwiazd. Życzenie
było zawsze to samo „ Niech Liam wróci „. Dzień w dzień. Miała nadzieje, że w
końcu się spełni.
Nieubłagalnie zbliżało się boże narodzenie. Nicole jak
zwykle wybrała się do centrum handlowego w poszukiwaniu prezentów. Kupiła coś
dla rodziców i już miała wracać, gdy przypomniała sobie o Liamie. Wiedziała, ze
go nie będzie, ale kupi mu ten prezent. Zawsze może przekazać mu go później .
Przechadzała się wzdłuż sklepowych
wystaw i na jednej z nich ujrzała srebrny zegarek. Nie był tani, ale kupiła go
Liamowi. Zawsze spóźniał się na spotkania. Może mu to pomoże. W domu zapakowała
go ładnie i włożyła pod choinkę.
Usiadła przed
telewizorem i włączyła go:
„ Boysband One
Direction ogłasza wielką świąteczną przerwę w trasie koncertowej! Wolny czas
spędzą z rodziną i przyjaciółmi.”
Nicole odzyskała
nadzieję, że jeszcze zobaczy Liama. Ale pewnie miał przyjaciół w swoim
rodzinnym mieście. Nie chciała robić sobie nadziei, żeby potem się smucić.
Nagle usłyszała dzwonek do drzwi. Otworzyła je i usłyszała:
- Cześć córciu! Ja i tata przywieźliśmy ci prezenty!
Pamiętaj – otwórz jutro! Nie możemy zostać dłużej, idziemy na bal Bożo
Narodzeniowy. A jutro jedziemy do przyjaciół. Wpadnij, jak chcesz.
- Nie, dzięki mamuś. Mam
już palny – co było kłamstwem, ale nie chciała naprzykrzać się rodzicom.
Przekazała im swoje prezenty kupione dla nich.
Nicole pocałowała mamę i tatę w policzek. Odjechali.
Teraz to naprawdę została sama jak palec. Położyła prezenty pod choinkę, wzięła
prysznic i poszła spać.
Świąteczny poranek był wyjątkowo smutny dla Nicole. Wraz z
Liamem obiecali sobie, że święta Bożego Narodzenia spędzą razem, ale na Nicole
czekała samotność. Chłopak jest pewnie teraz u rodziny, bawi się z nimi, świętuje.
A ona? Sama jak palec. Nawet rodzice wyjechali.
Poleżała tak chwilę i uświadomiła sobie, że nigdy nie przestała i nie
przestanie kochać Liama. Ale nie kochać tak jak zwykła fanka, która go nie
spotkała. Kochać prawdziwą miłością. Prosto z serca.
Po jakiejś
godzinie bezczynnego leżenie potrząsnęła głową . ‘ No cóż. Tak bywa. ‘ –
Pomyślała i poszła wziąć prysznic i się ubrać. Nałożyła to i zeszła na dół, aby
rozpakować prezenty od rodziców, które wczoraj podłożyła sobie pod choinkę. Jakie
było jej zdziwienie, kiedy pod choinką zobaczyła ogromny, dosłownie metrowy
stos prezentów wystających z pod drzewka. Podeszła do największego pakunku i
otworzyła go. Była w nim gitara…. Elektryczna gitara. Z paczki wypadł mały
liścik:
„ Wiem, że o takiej
zawsze marzyłaś – twój Liam.
P.S Cały czas chowasz
klucze pod wycieraczką.”
Analizowała ten tekst w głowie póki nie
doszła do wniosku, że Liam musi być gdzieś w pobliżu. Zanim zdążyła cokolwiek
zrobić poczuła zapach świeżych pierników i gorącej czekolady. Weszła do kuchni,
a na stole ujrzała duży talerz ciastek, dwie duże filiżanki gorącej, gęstej czekolady
i mała karteczkę przyciśniętą do stołu przez długopis. Otworzyła ją i ujrzała
takie oto pytanie :
Nicole, czy zostaniesz
moją dziewczyną? – Liam
TAK
NIE
Nicole zaśmiała się i zakreśliła kwadracik z podpisem Tak. Poczuła
czyjś oddech na swoich plecach i te charakterystyczne perfumy. Tylko się
odwróciła, a jej usta były złączone z czyimiś ustami. Ten ktoś okazał się Liamem.
Chłopak spojrzał na nią i szepnął:
- Tęskniłem. Bardzo.
Nicole spojrzała
na niego i powiedziała:
- Ja też. Nigdy już nie wyjeżdżaj.
- Muszę….
Nicole wyrwała się
z jego objęć i odsunęła się:
- To po co przyjeżdżałeś? Jak wyjedziesz… Będę jeszcze
bardziej tęsknić. Nie rozumiem cię…
Liam jeszcze raz
ją przytulił i powiedział:
- Głuptas. Nawet nie pozwolisz mi skończyć. Wyjeżdżam, ale
zabieram cię ze soba. Nie zostawię samej swojej dziewczyny.
Nicole pocałowała
go i powiedziała:
- Słodki jesteś… Kocham cię. I dziękuje za te prezenty, nie
musiałeś….. O właśnie mam coś dla ciebie! – i podała mu pakunek z zegarkiem.
Liam był
zadowolony z prezentu. Cały dzień spędzili razem.
Koniec!
Mam nadzieję, że się podoba!
XOXOXOXOXO
Fajny. :DD Myślałam, że będzie troche dłuższy, ale co mi tam. xD Czekam na więcej Imaginów. :PP
OdpowiedzUsuń