Tu Aga :3 Pierwszy imagin na bloogu, każdy by się stresował.
Nadałam bohaterce imię, bo tak wygodniej mi się piszę. Mam nadzieję, że wam to
nie przeszkadza :*
Miłego czytania :’D
Zapraszam do Komentowania :o
1 # Liam
Długo włosa
dziewczyna spacerowała przed siebie z torbą zwisająca bezwładnie na ramieniu.
Była jak zwykle nieobecna i rozmyślała o wszystkim, jak to miała w zwyczaju,
gdy chodziła sama do studia . Spojrzała w stronę dziewczyny, która szła po
drugiej stronie ulicy. Zaczęła się zastanawiać, ile ta tajemnicza dziewczyna ma
lat, gdzie chodzi do szkoły, o czym myśli, póki nie poczuła, że uderza o cos
twardego. Upadła upuszczając przy tym torbę. Spojrzała w górę z zamiarem
ujrzenia drzewa bądź latarni, ale zobaczyła tylko wysokiego bruneta w krótko
przyciętych włosach. Wyciągał w jej stronę rękę:
- Przepraszam zamyśliłam się… - powiedziała dziewczyna,
chwytając jego dłoń i ustawiając się do pionu
- Jestem Liam – powiedział chłopak – Liam Payne.
Dziewczyna
uśmiechnęła się:
- Widziałam cię kiedyś w telewizji – powiedziała, otrzepując
się z kurzu – Ja jestem Nicole, Nicole Yellowstone .
Liam uśmiechnął
się i podał jej torbę:
- A więc Nicole …. Dziewczyny zwykle mdleją, gdy widzą mnie
lub innego członka zespołu. Jak widzę, ty nie jesteś Directioner?
Nicole
uśmiechnęła się i dość poważnym głosem powiedziała;
- Macie nawet fajne piosenki, ale nie wariuje na waszym
punkcie. – Spojrzała na zegarek – O nie! Jestem spóźniona na egzamin z fortepianu! Nauczycielka mnie
zabije!
Już miała
pędzić do studia , ale Liam chwycił ją
za rękę:
- Czekaj… Skoro i tak jesteś spóźniona, to może pójdziemy
razem na kawę? Nauczycielce powiesz, że
byłaś, no nie wiem…. Chora?
Dziewczyna
spojrzała na niego spojrzeniem pełnym zdziwienia;
- Czyli bożyszcze nastolatek zaprasza mnie na randkę? Mam
się bać?
Liam zaśmiał się i powiedział:
- To tylko takie koleżeńskie spotkanie. Nie masz się co
martwić – i wskazał ręką na sportowe auto ustawiona na parkingu za nimi – To
jak, jedziemy?
Dziewczyna zgodziła się i poszła za nim.
^ 2 miesiące później ^
Nie minął miesiąc, a Nicole i
Liam bardzo się zaprzyjaźnili. Codziennie spędzali razem czas na wygłupach.
Nicole poznała resztę zespołu. Cieszyła się, że ma tak wspaniałego przyjaciela
jak Liam. Aż do dzisiaj…
Nicole obudziła się wcześnie. Za 2 godziny
miała zajęcia z historii muzyki, więc nie mogła się spóźnić. Postanowiła ubrać się
już teraz i jeszcze zjeść śniadanie razem z Liamem, gdzieś na mieście. Kiedy
schodził po schodach, przy drzwiach wejściowym zauważyła kopertę „ Ktoś ją
musiał wsunąć pod drzwiami” – Pomyślała i niedbałym ruchem otworzyła kopertę. Był
w niej lis. Od Liama.
Droga Nicole!
Przepraszam, że dopiero
teraz ci to mówię, ale wyjechałem na trasę koncertową. Nie chciałem cię
ranić, dlatego nie mówiłem ci wcześniej. Jesteś dla mnie kimś więcej niż
przyjaciółka, nie wiem, jak ty mnie postrzegasz…Jest tyle rzeczy, które
chciałbym ci w tym liście napisać, ale obawiam się, że nie wystarczy mi
kartki. Pamiętasz ten dzień, w którym się poznaliśmy? Wtedy właśnie
uwierzyłem w miłość od pierwszego wejrzenia. Wiedz jedno – Kocham Cię i nigdy
nie zapomnę.
Obiecuje ci, że przyjadę do
ciebie od razu po trasie, oczywiście jeśli będziesz chciała.
Kochający Liam
|
Nicole usiadła
załamana na podłodze. „ Jak on mógł mi nie powiedzieć? Gdybym wcześniej
wiedziała nie przeżywałabym tak bardzo… Przecież ja go tak cholernie kocham!”.
Załamała się. Nie wiedziała, co począć. Nie mogła o nim
zapomnieć, ale postanowiła nauczyć się żyć bez niego. Tak tez się przecież da…
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

baaardzo mi się podoba! czekam na kolejny! :3
OdpowiedzUsuńGenialne ! ♥ Czekam na dalszy ciąg. :)
OdpowiedzUsuńUsunęłaś mój koment? NIE UMIESZ PRZYJMOWAĆ KRYTYKI!! Hahahahahahaha
OdpowiedzUsuń