poniedziałek, 6 maja 2013

Bardzo ważna informacja....

Odchodzę...

Miałam być tutaj tylko do pomocy, a tylko ja dodaje Imaginy i wgl... A więc odchodze. Już nie będe tutaj współtwórcą. Jak zaczęłam tutaj " pracować " to myślałam, że każdy będzie coś dodawał z nas, a nie tylko ja... Chce się z wami pożegnać. Będzie mi was brakowało, ale nie moge tutaj już zostać dłużej. Jeśli nadal chcecie czytać moje Imaginy i opowiadanie o Niall'u to dodaje je też na mojego bloga, którego prowadzę z najką z reala. ♥ ( http://thewanted-onedirection.blogspot.com/ ). Tak więc żegnam was. Mam nadzieje, że pozostaniecie mi  "wierni" i nadal pozostaniecie ze mną przy tym opowiadaniu na moim blogu. Żegnam was...

Wasza Klaudia ♥

czwartek, 2 maja 2013

Imagin z Niall'em cz. 10

                                                       Imagin z Niall'em cz. 10
        Wyszłam z Daddy'm do ogrodu i znowu mnie zatkało. Był ogromny, a na samym środku znajdował się duży basen wypełniony ma brzegi wodą. W okół niego poustawiane były leżaki. Usiadłam na jednym z nich, a Liam położył na jednym ze stolików pizze. Za nami przyszła cała reszta. Obok mnie na leżaku położyła się Vanessa, a po drugiej stronie Zayn. Louis przyniósł Pepsi i szklanki. Mogliśmy zacząć jeść. Niall chyba czytał w moich myślach, bo od razu rzucił się na dwie duże pizze i zabrał dwa kawałki. Nim się obejrzeliśmy każdy już z nas jadł. Przy tej czynności rozmawialiśmy i wygłupialiśmy się. Liam pare razy się zakrztusił przez śmiech piciem i musieliśmy mu pomagać. Po skończonym posiłku odpoczywaliśmy chwile na leżakach. Leżałam spokojnie i się opalałam gdy nagle usłyszałam krzyk Bad Boya.
- Patrzcie na mnie ! - popatrzyłam w jego strone. Mulat stał na desce do skakania i chciał skoczyć do wody.
- Zayn ty przecież nie umiesz pływać ! - wydarłam się troche przerażona.
- No właśnie ! - poparła mnie brunetka.
- Spokojnie, dam sobie rade ! - odkrzyknął i skoczył. Serce waliło mi jak szalone gdy patrzyłam jak wysoko się wybił i jak szybko spada w dół. Chciałam krzyknąć, ale było już za późno. Malik zanurzył się w wodzie, a po chwili.... Jakby nigdy nic wypłynął na powierzchnie i sie śmiał z nas.
- A nie mówiłem ?! - triumfował. Byłam mega zdziwiona.
- Ale jak ty... Ty przecież nie umiesz pływać ! - wszyscy dookoła byli zdziwieni oprócz Harry'ego.
- Jakbym nie umiał to czy teraz bym pływał ? - zaśmiał się. - Harry mnie nauczył. - spojrzeliśmy na Styles'a, który odbywał swój triumf.
- Jak ci się to udało ? - zapytał z niedowierzeniem Liam.
- No cóż... Ma sie te swoje sposoby. - Chłopak w seksowny sposób odgarnął swoje włosy z czoła i uśmiechnął się ukazując swoje słodkie dołeczki. Patrzył przy tym na Van, która spłonęła rumieńcem i odwróciła wzrok. " Coś z tego będzie. " - pomyślałam.
- To co ? Skoro Malik pływa to nie bądźmy gorsi. - powiedział Louis i skoczył ze swojego leżaka do wody. Zostaliśmy opryskani wodą, ale jakoś nikomu to bardziej nie przeszkadzało. Wskoczyliśmy za nim do wody. Niall jako jedyny pomyślał o piłce i ją wziął. Po chwili Tomlinson i Payne rozkładali siatke na całą długość basenu, żebyśmy mogli pograć w siatkówke " wodną ". Echh... Oni mają czasem dziwaczne pomysły. Ale i tak ich kocham ! Uwinęli się z tym w 5 minut i zaczęliśmy wybierać drużyny.
- Ok, to w takim razie drużyny wybieram ja i kto jeszcze ? - Louis wystapił na środek. Zayn podniósł ręke. - Ok i Zayn ! - Muzułmanin stanął obok Mr. Carrot'a i zaczęli wybierać. Pierwszy wybierał Lou. Było nas 7, a więc jedna drużyna będzie grała " w osłabieniu ". - [T.I] - wybrał mnie Louis.
- Niall. - tym razem wybierał Zayn.
- Vanessa. - Tak ! Jesteśmy razem w drużynie.
- Liam.
- Harry. - zakończyli wybieranie. Hazza był z nami w drużynie.
- Więc tak. W mojej drużynie są 3 osoby : Niall, ja i Liam. W twojej 4 : ty, [T.I], Vanessa i Hazza. - zwrócił się Malik do Tomlinsona.
- No. - wyszczerzył się ten drugi. - Zaczynamy !
Wszyscy ustawiliśmy się po przeciwnych stronach siatki. Drużyna bruneta zaczynała, bo ich było mniej od nas. Przez całą gre rozmawialiśmy, śmialiśmy i wygłupialiśmy się. Zagraliśmy 3 sety. 2 my wygraliśmy, a 1 oni. Po zwycięstwie Louis zaczął śpiewać " We Are The Champions ". Śmialiśmy się z niego aż nas brzuchy rozbolały. Niestety nadszedł już wieczór i musiałyśmy z brązowooką wracać. Pożegnałyśmy się z chłopakami, a zarazem naszymi nowymi przyjaciółmi, wymieniliśmy się z nimi numerami telefonu i ruszyłyśmy w droge powrotną. Dziewczyna opowiadała cały czas jak to było super i jaki Harry jest boski. Przyznała się, że się jej spodobał ! Zaszłyśmy pod nasze domy i każda ruszyła w kierunku swojego. Gdy weszłam moja rodzicielka od razu zaczęła mnie wypytywać jak było. Opowiedziałam jej wszystko oprócz mojego pocałunku z Horanem. Musze przyznać, że na prawde ucieszył ją fakt, że mam nowych przyjacioł i mi się tu podoba. Pogadałam z nią jeszcze chwile, przytuliłam Tommy'ego na dobranoc i tate też i udałam się do swojego pokoju na góre. Wzięłam swoją piżamę i poszłam do łazienki. Jak wróciłam po 30 minutach to była już godzina 22.30. Opadłam na łóżko i weszłam pod kołdrę. Byłam ztrasznie zmęczona, ale została mi do obmyślenia jeszcze jedna rzecz. Co miała oznaczać mina Niall'a ? Wpatrywałam się w sufit po ciemku dość długo aż w końcu mnie olśniło. On wcale nie chciał mnie całować... Nie jest we mnie zakochany jak myślała Vanessa... Od razu troche posmutniałam, a pojedyncza łza spłynęła po moim policzku. Na co ja właściwie liczyłam ? Na to, że będe chodzić z Niall'em Horanem idolem nastolatek i moim idolem ? Ta... Nie ma szans. Coraz więcej łez spływało po moich policzkach, ale w tej chwili mało mnie to obchodziło. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Ufff... W końcu ! :D Podoba sie ? Bo mi nie bardzo. ;c Czekam na wasze komentarze. <3 Chciałabym wam bardzo podziękować za 4 komentarze ! To dla mnie strasznie dużo znaczy. <3 Kolejny dodam pewnie w Niedziele jak będą 4 - 5 komów. ;33 Kocham Was !
Klaudia :33

niedziela, 28 kwietnia 2013

Imagin z Niall'em cz. 9

                                                      Imagin z Niall'em cz. 9
        Vanessa jako jedyna wiedziała ile Niall dla mnie znaczył więc odwróciłam się w jej strone. One patrzyła na mnie z szeroko rozdziawioną buzią i tępym wyrazem twarzy. Była mega zdziwiona, jak ja. Spojrzałam na Horana, który najwidoczniej chciał zabić wzrokiem Louis'a, który drwiąco się uśmiechał.Co miała oznaczać mina blondyna ? Nie ważne, później będe się nad tym zastanawiać.
- C...co Nial... ma... zrobić ? - wydukałam w końcu. Brzmiało to prze komicznie, ale nie obchodzi mnie to.
- Pocałować cię. - wyszczerzył się Lou. - No dawaj Niall, bo poniesiesz kare. Przecież znasz zasady. - droczył się z Irlandczykiem.
- Znam. - blondyn popatrzył na niego spode łba i odwrócił się w moją strone. Widziałam, że jest zmieszany. - Musimy. - wyszeptał mi do ucha. Ja tylko pokiwałam głową. - Nie bierz tego do siebie. - powiedział jeszcze tylko i zaczął się do mnie przybliżać. Był coraz bliżej, a ja czułam jak szybko mi bije serce. Po chwili złączył nasze usta delikatnie. W moim brzuchu zatańczyło stado motyli. Oddałam mu lekko pocałunek. Robił to tak dobrze i czule... Oderwał się ode mnie i cały czar prysł, ale ja nadal czułam motyle w brzuchu. To były tylko 3 sekundy, ale najlepsze 3 sekundy mojego życia. Moje policzki płonęły. Popatrzyłam na Niall'a, który najwyraźniej unikał  mojego wzroku. Wtedy przypomniałam sobie, że nie jesteśmy tu sami. Obejrzałam twarze pozostałych wszyscy byli mocno zdziwieni tylko Tomlinson szczerzył się jak głupi do sera. Na domiar złego zaczął jeszcze klaskać. 2 minuty później dołączyli do niego Zayn, Harry i Liam. Piorunowałam ich z Horanem wzrokiem. Van się uśmiechała i patrzyła na mnie z miną typu " Chłopak się w tobie buja. Widać to gołym okiem. " . Moje kąciki ust uniosły się ku górze i zaczęłam się śmiać. W moje ślady poszła brunetka i Irlandczyk. Cała nasza 7 zwijała się ze śmiechu na podłodze. Nie wiem ile tak siedzieliśmy, ale jak się uspokoiliśmy to poczułam, że jestem strasznie głodna.
- Ej, chłopaki. Głodna jestem. - oznajmiłam im.
- Ja też. - poparła mnie brązowooka.
- I ja. - dołączył się do naszych narzekań Horan. Zaśmialiśmy się.
- Ty zawsze jesteś głodny. - zauważyłam.
- No fakt. - przyznał mi racje.
- Ja też bym coś zjadł. - dopowiedział Zayn. - Zamówmy pizze i chodźmy do nas do ogrodu popływać w basenie ! - przedstawił nam swój pomysł Mulat. Chętnie się na niego zgodziliśmy. Poszłyśmy z Van na góre do garderoby przebrać się w stroje, które Niall radził nam zabrać w razie czego. Tam moja przyjaciółka poruszyła temat pocałunku.
- Jak było ? - nie wytrzymała w końcu.
- Co jak było ? - oczywiście wiedziałam o co jej chodzi, ale chciałam, żeby się troche podenerwowała.
- No jak to co ? - udało mi się. - Pocałunek. Jak on całuje ?
- Bosko. - odparłam bez chwili wahania. - Czułam w brzuchu stado motyli. To było... magiczne. Przy nim czuje się wyjątkowo. - rozmarzyłam się.
- To cudownie ! - pisnęła. - Zaprosicie mnie na ślub co nie ?
- Dziewczyno ! - zaśmiałam się i ona też. Chwile milczałyśmy aż w końcu znalazłam idealny temat.
- A jak tam Harry ? - uśmiechnęłam się złośliwie choć ona nie mogła tego zobaczyć, bo byłam za parawanem.
- Harry ? On... On jest fajny. - zmieszała się co mi dało satysfakcje. Ubrałam na siebie ten strój http://www.lpp.com.pl/katalog/small/W1118-00X.jpg.
- Długo jeszcze ? - zadałam pytanie brunetce.
- Już jestem gotowa. - odpowiedziała na co ja wyszłam z za parawanu. Van była ubrana w ten strój http://www.lpp.com.pl/katalog/small/W1113-00X.jpg i podkreślał idealnie jej kształty.
- Wyglądasz super ! - oceniłam.
- Dzięki. Ty też. - odparła.
- Dzięki.
- Dziewczyny pizza przyszła ! - usłyszałyśmy głos Liam'a z dołu. Szybko zbiegłyśmy po schodach. Gdy chłopcy nas zobaczyli zaniemówili. Pierwszy odezwał się Louis.
- Wow... Wyglądacie... sexi... - przygryzł dolną wargę przez co dostał poduszką od pozostałej czwórki chłopaków.
- Opanuj dupe Tomlinson. Ty masz dziewczyne. - przypomniał mu Zayn. Lou się opanował, a my zachichotałyśmy.
- To idziemy nad ten basen czy nie ? - zniecierpliwił się Liam trzymający nasze jedzenie.
- Idziemy. - zadecydowałam i udałam się z Daddy'm do ogrodu. Za nami podążyła cała reszta...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Już dodałam. :D Uffff. W końcu ! Mam nadzieje, że się podoba. ;* Mam pomysł na następny już. ^^ Ale część 10 pojawi się tylko wtedy jak pod tą częścią będą 4 komy. W ogóle nie komentujecie, albo 1 czy 2 osoby... :( Spróbujcie mnie choć troche zrozumieć. Jak pod tą częścią będą 4 komentarze to w środe albo w czwartek się pojawi next.
Klaudia ♥

piątek, 26 kwietnia 2013

Imagin z Niall'em cz. 8

     Imagin z Niall'em cz. 8
... Niall uciekał przed Louis'em, który gonił go z łyżką wykrzykując " Zjadłeś moją ostatnią marchewke ! Nie daruje ci tego ! ", Zayn bił poduszką Harry'ego wrzeszcząc " Mogłeś se kupić własny lakier, to był mój ostatni ! Patrz na moje włosy ! Ty zdrajco, jak mogłeś ?! " , za to Liam próbował wszystkich uspokoić przez co dostał pare razy poduszką od Malika i był opryskany wodą z pistoleta na wode, który Louis trzymał w ręce i mierzył w Horana. W dodatku wszędzie panował niezły bałagan. Spojrzełyśmy po sobie i wybuchłyśmy niepochamowanym śmiechem. Chłopcy wtedy spojrzeli w strone drzwi. Gdy nas zobaczyli odruchowo się uspokoili i zmieszani patrzyli w podłoge oprócz oczywiście Daddy'iego, który był nam wdzięczny.
- No nareszcie ktoś ich uspokoił ! Dziękuje dziewczyny, jesteście aniołami. To są jakieś zwierzęta ! Z nimi się żyć nie da. - wyżalał nam się Payne, a my jeszcze bardziej zaczęłyśmy się śmiać. Spojrzał na nas i zrobił mine typu " Foch ", odwrócił głowe i założył ręce na piersi.
- Eee...To, ten... Jak długo tam stoicie ? - jąkał się blondas. Ślicznie wyglądał jak tak się rumienił. Popatrzyłyśmy na siebie.
- Nie. - odezwałam się w końcu. - Od jakiś 2 minut. Tak fajnie było patrzeć jak 5 naszych idoli się wygłupia. - przypomniałam sobie obraz z przed kilku minut i znowu wybuchłam śmiechem. Vanessa z resztą też. Niall rozglądał się zakłopotany po twarzach przyjaciół. Po 5 minutach się opanowałyśmy, a oni troche ochłonęli.
- Ok no to nie będziecie chyba tak stały na zewnątrz. Wejdziecie do środka. - zaprosił nas Hazza. Posłusznie przeszłyśmy przez próg ich domu i uśmiechnęłyśmy się promiennie. Wtedy do mnie doszło, że jeszcze nie przedstawiłam mojej nowej przyjaciółki nikomu z chłopaków. Choć ja sama znałam tylko Niall'a to czułam się zobowiązana ich ze sobą zapoznać.
- Ekhem. - odchrząknęłam i wszystkie oczy zwróciły się na mnie. - To jest Vanessa, moja nowa przyjaciółka i sąsiadka. - tu pokazałam na brunetke stojącą obok mnie. - Jest waszą fanką podobnie jak ja. Tu spojrzałam na Irlandczyka. Chłopak w mig pojął o co chodzi.
- Chłopaki to jest moja nowa przyjaciółka [T.I]. - zaczął i wskazał na mnie. - A to jest ta jej przyjaciółka Vanessa. - uśmiechnął się do nas.
- Cześć. - przywitałyśmy się i odwzajemniłyśmy gest Niall'a.
- Hej. - odpowiedzieli nam przyjaciele blondyna. Widziałam, że Harry cały czas patrzy na Van, a ona nie może od niego wzroku oderwać. To było słodkie.
- Ty jesteś ta [T.I] ? - zagadnął mnie Louis. Pokiwałam głową na tak. - Niall cały czas o tobie opowiadał. - nieco zdziwiona i rozbawiona spojrzałam na Horana, który patrzył na Tomilsona tak, że gdyby wzrok mógłby zabijać już by padł trupem.
- Naprawde ? To miłe... - speszyłam się lekko i spuściłam głowe w dół.
- To co ? Chodźcie do salonu. - powiedział Zayn. Posłusznie ruszyliśmy za nim. Odwrócił się do nas z chytrym uśmiechem. Oni mają szalone pomysły więc się troche przestraszyłam. - Gramy w butelke. - oznajmił.
- Ok. - wyszczerzył się Harold. No tak... - Co wy na to dziewczyny ? - spytał. Zmierzyłyśmy się wzrokiem i uśmiechnęłyśmy się od ucha do ucha.
- Pewnie. - odparłyśmy chórem.
- Świetnie ! To ja ide po butelke. - Irlandczyk wyszedł, a my rozsiadłyśmy się na podłodze z chłopakami. Zaczęłyśmy z Van ze sobą szeptać aby inni nas nie usłyszeli.
- Boje sie... Oni mogą mieć szalone pomysły. - szepnęłam jej na ucho.
- Noo. - przytaknęła. - Jakoś to przetrwamy. Będzie dobrze. - umilkłyśmy jak uśmiechnięty od ucha do uch blondyn wkroczył do pomieszczenia z pustą butelką w ręce.
- Mam. - oznajmił. - Ok, ja zaczynam, bo to ja przyniosłem butelke. - usiadł między mną, a Zayn'em. Zakręcił plastikowym przedmiotem. Wypadło na Van. - Pytanie czy wyzwanie ?
- Pytanie. - rzuciła.
- Którego z nas najbardziej lubisz ? - złowieszczo się uśmiechnął.
- Harry'ego. - odpowiedziała bez chwili wahania. Zauważyłam jak loczek triumfująco się uśmiecha. - Teraz ja. - Wypadło na Liam'a. - Pytanie czy wyzwanie ?
- Wyzwanie. - wybrał.
- Weź do ręki łyżke. - Haha ! Ta to jest wredna. Daddy'iemu zbladła mina, ale poszedł do kuchni i otworzył szuflade. Po chwili wrócił z metalową rzeczą w ręku i miną jakby się zaraz miał rozpłakać. Brunetka ulitowała się nad nim i pozwoliła mu już ją odłożyć. Chłopak nie dał się długo prosić i po 30 sekundach znów siedział na dywanie i kręcił butelką. Siedzieliśmy i graliśmy jakieś 2 godziny. Teraz wypadło na Niall'a.
- Pytanie czy wyzwanie ? - zadał pytanie Mr. Carrot.
- Wyzwanie. - Louis uśmiechnął się złowrogo co nie świadczyło nic dobrego. Miałam straszne obawy i nie wiem jak, ale potwierdziły się one gdy Tomlinson rzekł :
- Pocałuj [T.I]...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Uffff, udało się ! :D I jak ? Moim zdaniem ta część jest koszmarna. ;( Kolejna będzie za tydzień albo za 3 dni. Nie wiem jeszcze... Mam do was prośbe. Komentujcie, bo mi na tym bardzo zależy i motywuje do pracy. ♥ Bardzo się staram, a nikt nie zostawia po sobie jakikolwiek ślad. Także bardzo prosze. :)
Klaudia ;*
P.S. Za wszystkie błędy przepraszam ! <33

niedziela, 21 kwietnia 2013

Imagin z Niall'em cz. 7

                                                        Imagin z Niall'em cz. 7
* Następnego dnia *
      Wstałam o 8.00. O 10 mamy być u chłopaków więc fajnie. Zwlokłam się z łóżka, wzięłam ciuchy i udałam się do łazienki. Poranna toaleta zajęła mi 30 minut. Pomalowałam lekko rzęsy czarnym tuszem i ubrałam się w http://www.faslook.pl/collection/-8643/#. Zeszłam na dół do kuchni. Zastałam tam tylko Tom'a więc to było lekko podejrzane. Patrzyłam na małego nieufnie przyrządzając płatki z mlekiem. Mój brat uniósł głowe z nad telewizora i popatrzył na mnie swoimi dużymi oczami.
- Mi też zrób ! - krzyknął.
- Pfff ta jasne. Nie umiesz sam ? - spytałam ironicznie. Tego dnia nikt mi nie mógł zepsuć.
- Proooooooszeeeeeeeee ! - błagał i zaczął skakać w okół moich nóg.
- No ok. - zaśmiałam się.
- Super ! Jesteś najlepszą siostrą pod słońcem !
- Wiem. - odparłam z miną typu " Poker Face ". Pobiegł dalej sie bawić, a ja robiłam mu śniadanie. Po 2 minutach weszłam do naszego salonu i postawiłam miske dla Tommi'ego na stole, a sama zaczęłam jeść. To będzie fantastyczny dzień. Zobacze Niall'a, poznam reszte zespołu, bardziej się zaprzyjaźnie z Vanessą... Tak to będą boskie 24 godziny. Skończyłam jeść jak z resztą i mój brat. Zaniosłam naczynia do zmywarki i wróciłam na kanape. Oglądałam 4fun.tv. Nic ciekawego nie leciało, ale nie miałam nic lepszego do roboty. O 9.30 na dół zeszli moi rodzice. Tata w pidżamie, a mama jak zwykle świeża i umyta. Miała już nawet na sobie ciuchy co ostatnio nie zdarzało się często.
- Hej. - przywitałam się z nimi i uśmiechnęłam się. Odpowiedzieli mi tym samym.
- Witaj córeczko. - odpowiedział mój rodziciel.
- Cześć kochanie. - odparła moja rodzicielka. - Jakie palny na dziś ? - dodała nalewając sobie kawy do filiżanki.
- Przecież dzisiaj idziemy z Vanessą do chłopaków. - byłam lekko zdziwiona. Przecież mama o tym wiedziała.
- A no tak. - przypomniała sobie. - Przepraszam [T.I]. Wczoraj się tyle działo, że zapomniałam. Ta Vanessa to sympatyczna dziewczyna.
- No tak. Bardzo się polubiłyśmy. - rzuciłam.
- Matt i Tommy się też bardzo polubili. Jej rodzice to bardzo fajni ludzie. - patrzyła na mnie i popijała kawe z filianki. Rozmawiałyśmy tak dopóki nie przerwał nam dzwonek do drzwi. Przekonana, że to moja nowa przyjaciółka ruszyłam otworzyć. Nie myliłam się. Stała w progu promienna jak nigdy. Była ubrana w http://www.faslook.pl/collection/3-821/. Wyglądała ślicznie.
- Siemka kochana. - przywitała się ze mną.
- No hej misiek. - odparłam. - Mamo ja wychodze ! - wzięłam torbe i wyszłam. Cała droga zeszła nam na gadaniu o tym jaka będzie reszta zespołu i jak tam będzie. Cały czas się śmiałyśmy i wygłupiałyśmy. Buzia nam się nie zamykała ani na chwile. Po 15 minutach byłyśmy pod domem One Direction. Bałam się co tam moge zobaczyć. Niepewnie zapukałam. Nic. Ponowiłam czynność. Znowu nic. Uchyliłam lekko drzwi wielkiej posiadłości. Brunetka dała mi znak abym jeszcze bardziej je otworzyła. Zrobiłam to co mi kazała. Po chwili drzwi były otwarte na oścież. To co tam zobaczyłyśmy przeszło najśmielsze oczekiwania moje i Vanessy...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jak ? :DD Postanowiłam potrzymać was troche w niepewności ^^ Zła ja ;D Następny będzie dopiero za tydzień. Komentujcie, bo to strasznie motywuje. <3
Klaudia ;P

sobota, 20 kwietnia 2013

Imagin z Niall'em cz. 6

                                                Imagin z Niall'em cz. 6
Razem z Vanessą udałyśmy się bo mojego pokoju. Po chwili siedziałyśmy już u mnie na łóżku i gadałyśmy.
- Opowiedz mi coś o sobie. - zagadnęłam ją. Po chwili poprawiłam się. - Oczywiście jeśli masz ochote.
- Ok. - roześmiała się. - Pochodze z LA. Do Londynu przeprowadziliśmy się jak miałam 12 lat, a Matt 2. Miałam w życiu dwóch chłopaków. Aktualnie jestem singielką. Kocham One Direction, ale nigdy ich nie poznałam choć to moje marzenie. - zauważyłam, że dziewczyna jest smutna, a moje oczy rozbłysły figlarnie. Moge ją z nimi poznać... Czemu nie ? - Co sie tak szczerzysz jak głupi do sera kiedy ja ci mówie o moim nieszczęściu ?! - zrobiła mine ala foch. Zaczęłam się śmiać.
- Moge cie z nimi poznać... - jej oczy rozbłysły. - Pierwszego dnia jak tu przylecieliśmy z Florydy to poszłam do Nando's. Tam poznałam Niall'a. Zaprzyjaźniliśmy się. - uśmiechnęłam się na wspomnienie tamtego dnia. - I... Moge ci zaufać ? - spojrzałam na nią. Pokiwała twierdząco głową. - Chyba się w nim zakochałam. - czekałam na jej reakcje.
- Naprawde ?! To cudownie !!! Tak ci zazdroszcze ! Serio mogłabyś mnie z nimi poznać ? To bomba ! - ekscytowała się. - Oczywiście nie powiem tego nikomu. Zawsze dotrzymuje obietnic.
- Dziękuje. - zaczęłyśmy rozmawiać na różne tematy. Była strasznie fajną dziewczyną i też nieco zwariowaną jak ja. Przerwał nam dzwonek mojego telefonu. Odebrałam nie patrząc kto to.
- Hallo ? - powiedziałam do komórki.
- Cześć [T.I]. - usłyszałam melodyjny głos Irlandczyka. Chwilowo nogi miałam jak z waty. Vanessa wpatrywała się we mnie ciekawie.
- Hej. - odparłam. - Czemu dzwonisz ? Miałeś być w studiu z chłopakami. - odruchowo popatrzyłam na moją nową przyjaciółke, która nie dowierzała w to co usłyszała, ale była cicho.
- Mamy krótką przerwe. Słuchaj... Nie miałabyś ochoty pojechać jutro do mnie ? Poznałabyś reszte chłopaków i w ogóle... - jąkał się co było urocze w jego wykonaniu.
- No pewnie. A mogłabym zabrać ze sobą koleżanke ? Jest waszą fanką... - Bingo ! Akurat trafiła się okazja, żeby zabrać Van do tych wariatów.
- Oczywiście, weź ją ! Skoro to fanka to tym lepiej. - odetchnął z ulgą. - Słuchaj musze kończyć, bo Paul nas woła. Pa, do jutra !
- Do jutra. - pożegnałam się i rozłączyłam połączenie. Dopiero wtedy spojrzałam za siebie. Brunetka miała rozdziawioną buzie i oczy wielkie jak spodki.
- Zabieram cie jutro do domu One Direction ! - oznajmiłam. Ta natychmiast zaczęła piszczeć. Rzuciła mi się na szyje i dziękowała. Gadałyśmy sobie tak jeszcze przez 2 godziny. Zeszłyśmy na dół gdzie moi rodzice i Tommy już się żegnali z nowo poznanymi sąsiadami.
- Jutro my zapraszamy do nas na kawe. - powiedziała mama Vanessy.
- Z miłą chęcią przyjdziemy Natasho. - oznajmiła moja rodzicielka. Spojrzałyśmy po sobie z brunetką. Ona prawie natychmiast podeszła do mamy i zaczęła namawiać ją żeby ją puściła ze mną do Niall'a i reszty chłopaków. Ja moją też namawiałam. Obie kobiety westchnęły i ustąpiły. Krzyknęłyśmy z radości i rzuciłyśmy się sobie w ramiona. Wymieniłyśmy się z Van numerami telefonu. Pożegnałyśmy się i cała nasza rodzina zabrała się za sprzątanie. Po tej czynności poszłam na góre się umyć. Poszło mi to szybko. Westchnęłam głęboko i opadłam ciężko na łóżko. Po 10 minutach leżenia odpłynęłam w objęcia Morfeusza...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej kotki ! ;33 Dawno nie pisałam, ale nie moge wchodzić. :CC Wchodze tylko jak mamy nie ma czyli baaaaardzo rzadko. Przepraszam, że taki krótki. ♥ Następny będzie dłuższy. :D Piszcie w komach co sądzicie o tej części. Jutro może będzie następna. Kocham Was ! ♥
P.S. Za wszystkie błędy przepraszam ! I komentujcie bo to strasznie motywuje ! :33
Klaudia <69

wtorek, 9 kwietnia 2013

Informacja !

Dostałam już drugą 2 + z matmy z kartkówki, a zapewaniałam mame, że jestem nauczona... Mówi się trudno. A więc nie moge wchodzić na laptopa dopóki nie poprawie ocen. Bardzo przepraszam i postaram się je jak najszybciej poprawić. W z wiązku z tym nie wiem kiedy będzie dalszy ciąg Imagina z Niall'em. Z góry przepraszam
Klaudia :( ♥